Za rok nie będziemy już mieli problemu z wyborem świątecznego prezentu. Modny będzie elegancki pistolecik dla pani, solidny luger, modny walther albo imponujący colt - dla pana.

Posłowie PiS ustami, a raczej przepisami swojego ministra sprawiedliwości chcą zmienić ustawę o dostępie do broni w taki sposób, żeby pistolet a nawet karabin na ostrą amunicję mógł kupić i posiadać każdy, kto zechce.
Wprawdzie właścicielem karabinu automatycznego można będzie wprawdzie stać się dopiero po roku przynależności do organizacji paramilitarnej, ale te będzie można zakładać bez większego zachodu. Wystarczy, że zainteresowani podpiszą odpowiednią umowę z Ministerstwem Obrony Narodowej. Do tego powstanie co najmniej jedna strzelnica w każdym powiecie i będzie tańsza amunicja z zapasów wojskowych. Takie są główne założenia projektu ustawy o dostępie do broni, autorstwa posłów PiS, nad którą prace idą w Sejmie pełna parą.
W założeniu ustawa ma wspierać działania ministra Antoniego Macierewicza, które mają na celu podniesienie zdolności obronnych kraju przez większe zaangażowanie obywateli. Temu celowi ma też służyć przywrócenie powszechnej służby wojskowej oraz wspieranie organizacji paramilitarnych, których działalność ma podtrzymywać zainteresowanie bronią i sprawami obronności obywateli i lokalnych społeczności. Posłowie PiS podkreślają też „wolnościowy” charakter łatwiejszego dostępu do broni. W tej sprawie powołują się z jednej strony na przykład USA, a z drugiej na czasy komuny w Polsce, kiedy dostęp do broni był bezwzględnie zabroniony. Rzecz w tym, że Amerykanie sami chętnie by ograniczyli swoje liberalne prawo do broni (jaki mają z tym problem najlepiej świadczą choćby coraz częstsze strzelaniny w szkołach). Natomiast restrykcyjne prawo z czasów PRL już dawno zostało mocno zliberalizowane. Dziś praktycznie każdy może sobie kupić broń pneumatyczną czy gazową, a jeśli zdecyduje się na niezbyt skomplikowane formalności i nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, również broń na ostrą amunicję.
Po proponowanych zmianach nastąpi przechył w drugą stronę, ostrzegają eksperci. Krytykują przede wszystkim łatwy dostęp do broni automatycznej, w tym karabinów, przed którymi nie chronią nawet kamizelki kuloodporne. Ponadto krytykują, liberalizację przepisów dotyczących posiadania broni przez osoby nietrzeźwe. Obecnie za sam taki fakt grożą surowe konsekwencje. Nowe przepisy w projekcie PiS łagodzą tę normę do bardzo ogólnego sformułowania, że nie powinno się poruszać z bronią kiedy jest się w stanie nietrzeźwym.